Absolwenci szkoły

Pełna kultura

Głos spod Ławki
W roku szkolnym 19972/1973 prof. Jan Jóźków powołał do życia gazetkę szkolną. Zebrał z klas w których uczył języka polskiego po kilka osób i utworzył redakcję gazetki. Pamiętam pierwsze spotkanie. Każda z osób przyniosła ze sobą coś godnego wydruku. Zastanawialiśmy się nad tytułem gazetki. Dałam propozycję: "Głos spod Ławki". Tą nazwę "wypracowałyśmy" z Danką Starościak: że niby ten głos taki nieśmiały, jakby spod ławki, ale w miarę odważny, bo ławka nas chroni. Były różne pomysły, ten został zaakceptowany przez wszystkich.
Pierwszy numer został "wydrukowany" na powielaczu. Po lekcjach, z Longiną Szumlak najpierw odbijałyśmy kolejne egzemplarze w oparach denaturatu (powielacz był na denaturat), a następnie roznosiłyśmy po jednym egzemplarzu na każdą klasę. Niestety, nierozważnie nie zostawiłam sobie ani jednego egzemplarza. Może komuś się zachował?
Materiały do pierwszego numeru dobierała cała redakcja. Rysunki i karykatury wykonała moja przyjaciółka Danka Starościak. Zachowałam kilka prac uczniów. Same oryginały. Bezcenne. Niestety, nie pamiętam czy to te odrzucone przez naszą "cenzurę", czy może te, które znalazły się w pierwszym numerze "Głosu spod Ławki"?
Muszę przyznać, że ta praktyka bardzo mi się przydała. Teraz jestem zastępcą redaktora naczelnego Klubu Miłośników Dobrych Mediów.
Pozdrawiam serdecznie twórcę pomysłu i organizatora gazetki szkolnej "Głos spod Ławki" prof. Jana Jóźkowa, wszystkich członków pierwszej Redakcji "Głosu spod Ławki", a także wszystkie osoby, które przez kolejne lata w jakikolwiek sposób przyczyniły się do istnienia tego dzieła.
Może autorzy rozpoznają swoje prace i uzupełnią po latach... Miłej lektury! Lisek i wilk,Satyra, Szkolne życie
Pozdrawiam serdecznie Anna Czernecka-Eliasz V Da/1974